*Piątek 13 2012r*
Byłas w swoim pokoju i stwierdziłas, że napiszesz list pożegnalny dla chłopaków. Dla rodziców nie pisałaś, bo zginęli w wypadku gdy miałas siedem lat.
Taka była treść:
,, Drodzy chłopcy!
Jestem... A raczej byłam waszą przyjaciółką i chce abyście mnie zapamiętali jaką przyjaciółkę. Jako dobrą znajomą... Abyście mnie pamiętali w pozytywach, ale w negatywach też oczywiście . :) <-- Narysowałam uśmiech, ale po tym co zobaczycie lub przeczytacie... Nie będzie wam do smiechu . :( Chodzi mi o to, że zakochałam się w jednym z was... I po prostu nie mogę żyć na tym pieprzonym świecie z myślą, że ta osoba ma swoją drugą połówkę. Na pewno będziecie się zastanawiać o kogo mi chodzi... Kilku z was ma już dziewczyny, więc raczej nie zgadniecie... Może nie powinnam odchodzic, ale... Sami wiecie jak to jest kochać najważniejsza osobę w swoim życiu bez wzajemności... Dobra już się chyba za bardzo rozpisałam.
PRZEPRASZAM [T.I].''
Postanowiłas iść do chłopaków i dać im ten list. Doszłas do ich domu, wzięłas głęboki oddech i zapukałaś. Drzwi otworzył ci Louis.
LO: Siemka mała-powiedział.
TY: Cześć. Słuchaj przyszłam tu tylko w jednej sprawie...
LO: Może wejdziesz?- zapytał przerywając.
TY: Nie dzieki. Słuchaj mam tu dla was list... Proszę otwórzcie go dopiero o 13:13.. Dobra?
LO: No.. Dobra-powiedział zdziwiony- Dlaczego nie możesz nam sama powiedziec tego co tam napisałaś.
TY: Mam swoje powody.. cześć-rzuciłas i poszłas do domu.
*15 minut później*
Byłaś już w domu. Poszłas do pokoju, wzięłaś czerwoną szminkę, a następnie poszłaś do łazienki i napisałas na lustrze cztery słowa dla chłopaka, którego tak bardzo kochałaś. Przy okazji będąc w lazience wzięłas tabletki. Znów poszłaś do swojego pokoju, usiadłas na łóżku.
-Teraz albo nigdy-pomyślałaś.
Wzięłaś kilka tabletek na rękę, spojrzałas jeszcze na zegarek.. 13:13. Wsadziłas je do buzi, połknełas i... I juz po chwili nie wiedzialaś co się dzieje, ale wiedziałas, że jestes po tej lepszej stronie. Jesteś w niebie. Jako duch nadal byłas w swoim pokoju. Nagle do niego wpadła cała piątka. Gdy się zobaczyli od razu zaczęli płakać... Ty również płakałaś... Chłopcy od razu zaczęli cię reanimować, dzwonilido spzitala po karetkę. Ale niestety nie udało im się ciebie uratować. Zapakowali cię do ciemnego worka i wzięli. Niall płakal najbardziej, więc poszedł do łazienki aby przemyć twarz i tam doznał szoku.
N: Chłopaki juz wiem!!!-krzyknął do reszty.
H: Co wiesz?!-zapytał.
N: [T.I] Chodziło o mnie!
LI: Skąd wiesz?!
N: Zobaczcie napis!
Z: Racja. Słuchajcie nic nie zrobimy jak tak tu bedziemy stać. Chodźmy załatwić sprawy związane...
N: Wiemyn z czym. Chodźmy.
I poszli, a ty poszłaś za nimi pilnować ich. Idąc do zakładu Niall się od nich oddzielił. Nie chciał chłopcom powiedziec gdzie idzie. Poszłaś za nim. Nie wiedziałas gdco chciał zrobić do momentu aż doszedł do torów kolejowych. Starałas się go powstrzymać, ale nie mogłas. W tym momencie żałowałaś, że się zabilaś, bo w końcu to przez ciebie zespół sie rozpadnie i zginie niewinna osoba. Położył się na torach.Pociąg się już zbliłał. Była głośno, ale usłyszałaś trzy słowa wypowiedziane przez Niall'a, a mianowicie: Kocham Cię [T.I].
Znówzaczęłaś płakać. Chwyciłas Niall'a za rękę starając się go podnieść, ale niestety nie udało się. Juz chwilę po tym zdarzeniu byliście razem... Po lepszej stronie życia.
Widzieliście tylko jak przyjechała karetka, policja i chłopcy.. Znowu płakali.
*2 dni później*
O 15 odbył się wasz pogrzeb. Chłopcy na grobie Niall'a napisali to co ty umieściłas na lustrze, a mianowicie: ŻEGNAJ NA ZAWSZE NIALL. Na twoim było to samo tylko z twoim imieniem.
Po pogrzebie przy grobie najdłużej została mama Niall'a.
MN: Żegnajcie.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i koniec 2 . ! ! ! Podoba się .? Ja wam szczerze, że jak to napisałam i potem czytałam to aż się popłakałam. Może nie jest tak bardzo wzruszający, ale dla osoby wrazliwej jest . :)
No jeszcze nie dostałam żadnego imaginu na gg .:( Może nie chcecie wysyłać.ok . :) Zrozumiem, ale tak jak pisałam.. Napisałabym na blogu, że to imagin od was..:))
Ale ok . :))
Fajny blog, tez lubie ich<3
OdpowiedzUsuńhttp://mysli-mego-serca.blog.onet.pl/
kurdeeee...super imagin!:) szybko dodajaj nastepny!:p czekam/! ;
OdpowiedzUsuńvashappeningpotatoes.blogspot.com